Czy Vedic Art jest dla Ciebie?

Czy Vedic Art jest dla Ciebie?

Odpowiesz sobie na to pytanie czytając krótką relację z warsztatów Vedic Art, które przeprowadziłam w sierpniu 2016  w uroczym miejscu na Mazurach.  Warsztaty te skupiły sześć kobiet w różnym wieku z  różnych środowisk i z różnych miejsc w Europie. Mówią, że podobne przyciąga podobne. Czy przyciągam na swoje warsztaty osoby do siebie podobne? Na pewno tak, bo  każda z uczestniczek warsztatów jest osobą bardzo pozytywną, otwartą, żyjącą w zgodzie z naturą. Przyciągają nas do siebie wspólne wartości i chęć doświadczania zasad Vedic Art.

Przyciąga tu coś jeszcze…

Przyciąga też nas tutaj  wyjątkowe miejsce z kamiennym kręgiem i cudownym gąszczem zieleni – niesamowita oaza, do której zapraszają nas z warsztatami przyjaźni, serdeczni ludzie – Basia i Jacek.
Vedic Art doskonale wpisuje się w to czarowne miejsce, pozwalając osobom uczestniczącym w kursie, w ciszy i spokoju poznać tajemnicę 17 zasad Vedic Art.

Z dala od zgiełku, w tym zacisznym miejscu, trochę nawet dzikim, spotykają się nieznane sobie wcześniej kobiety, by obok siebie, w zgodzie ze sobą po prostu malować. Swoim sercem, swoją duszą kierowaną przez intuicję.

Może chcą nauczyć się technik malarskich, może pobyć tylko same ze sobą,
a może tylko odpocząć?

Cokolwiek to jest, niezależnie od tego jakie są ich i moje oczekiwania, każda z nas wynosi z tych warsztatów wartości, które głęboko zamieszkują w naszych sercach. Te wartości czerpiemy  dzięki metodzie Vedic Art od siebie nawzajem.

Na czym polegają warsztaty Vedic Art?

Głównie na malowaniu intuicyjnym, które jest narzędziem w tej rewelacyjnej metodzie wyzwalania kreatywności. Malowanie jest tu procesem, który w pełni można zrozumieć dopiero na końcu, po przejściu krok po kroku 17 zasad Vedic Art.  Dziewczyny dziwią się same sobie, że już pierwszego dnia warsztatów, każda  z nich maluje po 3-4 obrazy. Co jeszcze będzie dalej? Przecież to dopiero początek 4-dniowego kursu Vedic Art. Jedna z uczestniczek Barbara – absolwentka akademii sztuk pięknych zauważa, że wcześniej jeden obraz malowała przez 3-4 miesiące, a tu w jeden dzień tworzy aż cztery.

Pierwszy dzień spotkania – jest dość chłodno. Niektóre uczestniczki malują pod dachem. Jola i Basia znajdują swoje miejsce na tarasie, a Ania pod wiatą. „Zaklepuje” sobie ławeczkę, z której trudno jest ją wyciągnąć nawet w słoneczne dni warsztatów. Danusia i Iza przekonują koleżanki, że na zewnątrz jest znacznie cieplej niż w środku. Doświadczają więc malowania z bosymi stopami na trawie. Danusia upatruje sobie miejsce przy wielkim kamieniu i wsparta o niego plecami maluje tam przez 4 pełne dni. Jedynym powodem, dla którego zmienia czasem miejsce są nasze spotkania pod wiatą, gdzie przekazuję dziewczynom kolejne zasady Vedic Art.

Zasiadamy przy wspólnym stole by napić się kawy, chwilę odpocząć, pogawędzić, w porze obiadu posilić się wegańską zupą, by dalej mieć siły podążać ścieżką Vedic Art. Jest czas i na posiłki i na refleksje… Wszak nie samymi Vedami żyje człowiek.

Malowanie trwa w ciszy, skupieniu, bez oceny, krytyki.

To jest główną zasadą Vedic Art, że tu nikt nikogo nie ocenia. Czasem jest trudno nie wyrazić zachwytu dla stworzeń, które powstają. A jest czym się zachwycać!

Kolejne dni warsztatów przynoszą nowe malarskie stworzenia i nowe przemyślenia. Dziewczyny są zdumione jak szybko powstają ich prace, jeżeli rzeczywiście malowane są prosto z serca. Jola maluje niesamowicie szybko i dużo. Tworzy jeden obraz za drugim, potem jeszcze szybciej je transformuje, nie mogąc się doczekać końcowego efektu, a ten się zmienia nieustannie.

Czy Vedic Art działa?

Iza zastanawia się czy Vedic Art działa i jak działa. Sama odpowiada sobie na to pytanie, wkrótce po powrocie z warsztatów. W mailu, który otrzymuję od niej pisze,  że teraz stara się znaleźć więcej przestrzeni na sztukę w swoim życiu, a jedną z zasad Vedic Art jest przecież Przestrzeń. Doświadcza też zasady Ruchu, gdy przesyłka z jej warsztatowymi obrazami długo krąży zanim dociera na miejsce – do Niemiec. Iza dzieli się ze mną swoją radością, że jeden z jej obrazów wkrótce trafi do Brukseli, a inne vedicartowe prace ozdobią jej biuro we Frankfurcie. Zasada Ruchu zostaje spełniona.

Podczas warsztatów uczestniczki poznają i doświadczają 17 zasad Vedic Art,
które mają zastosowanie nie tylko przy tworzeniu obrazów, ale również i w życiu.

Malując intuicyjnie wyrażają się linią, formą, kolorem i strukturą. Wylewają na płótna swoje żale, złości, marzenia i radości. Tych ostatnich jest znacznie więcej. Mówią o tym prace, które powstają. Ania, Basia, Danusia, Iza, Jola wyjeżdżają z warsztatów pogodne, szczęśliwe, przepełnione dobrą energią tak jak ich obrazy.

Na chwilę przed wyjazdem wspólnie malują obraz pt. “Jedność”. Stworzenie tego dzieła zajmuje  niespełna 30 minut. Ustalamy,  że obraz  przekażemy na licytację podczas najbliższej edycji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Wszak w Jedności jest Siła i Moc.

Dzielę się fotorelacją z vedicartowego spotkania i zapraszam na kolejne warsztaty. Do zobaczenia…

Do zobaczenia na kolejnych warsztatach…

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz